Zmieniles adres
Nie wie nikt
W tym miescie
Gdzie cie szukac mam
Wszystko tak nagle
Nie wie nikt
Gdzie jestes
I czy jestes sam
To nie twoja wina
Chciales dobrze ale wyszlo zle
Moglam cie zatrzymac
Nie wiem czemu tak nie stalo sie
Ref.
Samotnosci ze sto lat
(pewnie czeka mnie pewnie czeka mnie)
W towarzystwie moich wad
(ciagle szukam cie ciagle szukam cie)
Bo mój wlasny aniol stróz
(stracil wiare i stracil wiare i)
Za mna nie chce chodzic juz
(nie pomoze mi nie pomoze mi)
To nie jest latwe
Gdy co noc
Poduszka mokra jest od lez
I Bóg mi swiadkiem
Ze co noc
Go pytam jaki to ma sens
Sto lat samotnosci
Jawi sie przede mna jak zly sen
Jakby bylo prosciej
Gdybym tylko odnalazla cie
Ref.
Samotnosci ze sto lat
(pewnie czeka mnie pewnie czeka mnie)
W towarzystwie moich wad
(ciagle szukam cie ciagle szukam cie)
Bo mój wlasny aniol stróz
(wiare stracil i wiare stracil i)
Za mna nie chce chodzic juz
(nie pomoze mi nie pomoze mi)
Jak sobie pościelisz
Tak się wyśpisz
Więc lepiej żebyś miał
Tylko pozytywne myśli
Przestań narzekać gdy inni maja racje
Lepiej zacznij wysyłać
Pozytywne wibracje
Niech dzieje się
Co tylko chce
Byle pozytywnie działo się
Nieważne jak
kiedy o gdzie
Byle pozytywnie działo się
ref.
Niech dzieje się co tylko chce
Byle pozytywnie działo się
Byle pozytywnie
Nieważne kiedy jak i gdzie
Byle pozytywnie działo się
Byle pozytywnie
Nie ma tego złego
Co na dobre by nie wyszło
Wiedzą o tym ci
Co pozytywnie myślą
Prędzej czy później
Każdy to odkryje
Ta prawda oczywista
Ciebie tez nie ominie
Niech dzieje się
Co tylko chce
Byle pozytywnie działo się
Nieważne jak
kiedy o gdzie
Byle pozytywnie działo się
ref.
Niech dzieje się co tylko chce
Byle pozytywnie działo się
Byle pozytywnie
Nieważne kiedy jak i gdzie
Byle pozytywnie działo się
Byle pozytywnie
Nie potrzebuję wielkich wyznań i poezji nie potrzeba mi
Bo dla mnie zwykłe słowo kocham tak najpiękniej w twoich ustach brzmi
Każdy dzień potraktuj tak jak by miał być ostatnim kiedy ty
Możesz być razem ze mną w noc bezsenną
Zapamiętaj to co powiem dziś
Kochaj mnie
Tak jak ja kocham cię
Bez dwóch zdań
Jakby świat
Kończył się
Nie zaniedbujmy tej miłości bo nie wiemy co wydarzy się jutro
Bo jeśli jutro nie nadejdzie zmarnujemy nasz ostatni dzień
Więc mnie kochaj nadgorliwie do przesady wręcz
Nim coś nas rozłączy i już nigdy nie połączy
Rozpłyniemy się
Kochaj mnie
Tak jak ja kocham cię
Bez dwóch zdań
Jakby świat
Kończył się
Tak jak ja ciebie tak ty kochaj mnie
Tak do nadgorliwie, do przesady, jak się da
Oboje wiemy o tym że jutro przecież może nie być nas
Kochaj mnie