Nie potrzebuję wielkich wyznań i poezji nie potrzeba mi
Bo dla mnie zwykłe słowo kocham tak najpiękniej w twoich ustach brzmi
Każdy dzień potraktuj tak jak by miał być ostatnim kiedy ty
Możesz być razem ze mną w noc bezsenną
Zapamiętaj to co powiem dziś
Kochaj mnie
Tak jak ja kocham cię
Bez dwóch zdań
Jakby świat
Kończył się
Nie zaniedbujmy tej miłości bo nie wiemy co wydarzy się jutro
Bo jeśli jutro nie nadejdzie zmarnujemy nasz ostatni dzień
Więc mnie kochaj nadgorliwie do przesady wręcz
Nim coś nas rozłączy i już nigdy nie połączy
Rozpłyniemy się
Kochaj mnie
Tak jak ja kocham cię
Bez dwóch zdań
Jakby świat
Kończył się
Tak jak ja ciebie tak ty kochaj mnie
Tak do nadgorliwie, do przesady, jak się da
Oboje wiemy o tym że jutro przecież może nie być nas
Kochaj mnie
Dziś głęboko wierzę
Że miłość w eterze
Czasem zdarza się
To spotkało mnie
Jak grom z nieba spadło
Gdy włączyłam radio
Wtedy jego głos
Mój odmienił los
ref.
Od pierwszego usłyszenia
Mam dylemat
Bo z usłyszenia wziął się ten mój stan
Od pierwszego usłyszenia
Mam dylemat
Czy będę z tobą kiedyś sam na sam
Serce mocno wali
Gdy na jego fali
Płynę razem z nim
Co noc mi się śni
W imię mej miłości
Tej częstotliwości
Już nie zmienię bo
Chyba kocham go
ref.
Od pierwszego usłyszenia
Mam dylemat
Bo z usłyszenia wziął się ten mój stan
Od pierwszego usłyszenia
Mam dylemat
Czy będę z tobą kiedyś sam na sam
Hej ty kto to jest i co z nim wspólnego masz
Hej ty w niepewności dłużej nie trzymaj nas
Po co wam
Na co wam ta wiedza jaki w tym cel
Rzeczy stan
Taki jest że tylko z nim czuję się
Tak wyjątkowa
Czasami lepiej by coś było tylko dla mnie
Czasami lepiej by się nie dowiedział nikt
Czasami miłość jak grom nagle z nieba spadnie
Dlatego nie powiem wam co mnie łączy z nim
Hej ty kto to jest i skąd się u ciebie wziął
Hej ty powiedz nam nim znowu popełnisz błąd
Po co wam
Na co wam ta wiedza jaki w tym cel
Rzeczy stan
Taki jest że zakochałam się
Tak nieprzytomnie
Czasami lepiej by coś było tylko dla mnie
Czasami lepiej by się nie dowiedział nikt
Czasami miłość jak grom nagle z nieba spadnie
Dlatego nie powiem wam co mnie łączy z nim
Więcej nic nie powiem
Bo jeszcze ktoś spróbuje ściągnąć mnie na ziemię
Więcej nic nie powiem
Bo lepiej zostać w 7 niebie
Tam gdzie mamy tylko siebie on i ja