Introduce myself (self, self, self)
let me intruduce myself
let me show you who i am
when you're feeling not so well
i will make you happy again
let me introduce myself
let me take care 'bout you boy
when you're feeling not so well
i will bring you joy
you don't even know
that i exist
should i give you a sign
should i send you one gentle kiss
when i see you boy
walking down the street
i lose control
tell me what exactly does it feel
let me intruduce myself
let me show you who i am
when you're feeling not so well
i will make you happy again
let me introduce myself
let me take care 'bout you boy
when you're feeling not so well
i will bring you joy
you don't even know
that i'm the one for you
it makes me so excited
makes me someone new
when i see you boy
walking down the street
i lose control
tell me what exactly does it feel
let me intruduce myself
let me show you who i am
when you're feeling not so well
i will make you happy again
let me introduce myself
let me take care 'bout you boy
when you're feeling not so well
i will bring you joy
Refren:
Nie daruję ci nie daruję raz kolejny
Nie daruję ci zaufania kredyt skończył się
Nie daruję ci tego możesz być już pewny
Nie daruję ci nie daruję bo zemsta słodka jest
Ile razy okłamałeś
Tyle razy uwierzyłam ci
Ile razy nie słuchałeś
Tyle razy było przykro mi
Ile razy obiecałeś
Tyle razy temu chciałam wiarę dać
Ile razy ból zadałeś
Tyle teraz go dla ciebie mam
Refren:
Ile razy odchodziłeś
Tyle razy powracałeś tu
Ile razy przeprosiłeś
Tyle razy wybaczałam znów
Ile razy odmówiłeś
Tyle razy zapał we mnie gasł
Ile razy już nie zliczę
Lecz tym razem to ostatni raz
Kiedy rano przy mnie budzisz się
I widzisz moją twarz taką zupełnie saut?
Makijażu ani śladu
Żadnej szminki tuszu czy podkładu
I nawet jeśli pod oczami cienie mam
To bardzo proszę cię ładnie kłam
I powtarzaj czule bez ustanku,
Że wyglądam pięknie o poranku
Refren:
Kłam ale mów do mnie ładnie
Kłam jak popadnie gdzie popadnie
Kłam ale ładnie do mnie mów
Kłam jak z nut kłam za dwóch
Ale ładnie do mnie mów
Kiedy idąc ze mną po ulicy
Wzrok zaczepisz na innej spódnicy
To zapewniaj z wielkim przekonaniem
Że wyłącznie patrzysz na ubranie
A cała reszta nie interesuje cię
No bo przecież masz tylko mnie
I powtarzaj ciągle do znudzenia,
Że się w tej materii nic nie zmienia