Na początku było nam

Tak cudownie być sam na sam
Na początku każde z nas
Chciało zawsze mieć dla drugiego czas
Na początku tęsknił gdy
Nie widział mnie ledwie parę chwil
Nie sądziłam nigdy że
Ten początek swój koniec będzie mieć

Refren:

Jakiś czas jedna myśl
tłucze się w mojej głowie
Że on tak zmienił się
To już nie ten sam człowiek
Jakiś czas jedna myśl
Ciągle sen spędza z powiek
Że on tak zmienił się
Ja już nic z tym nie zrobię

Na początku tak już jest
Każdy stara się bo w tym widzi sens
Lecz gdy początek dobry jest
To nie znaczy że koniec będzie też

Refren:


Jak ja z tobą wytrzymuję

Jak ty wytrzymujesz ze mną
Przy tych naszych awanturach
Wszystkie inne raczej bledną
Gdy ktoś z boku na nas patrzy
To ma chyba ubaw niezły,
Bo to lepsze od komedii
Kiedy nam puszczają nerwy

Refren:

Komedia pomyłek
A w rolach głównych ty i ja
Za moment za chwilę
Ktoś wręczy nam oskary dwa

Ja się mylę co do ciebie
A ty mylisz sie co do mnie
To komedia jest pomyłek
O tym chyba warto wspomnieć,
Że to dla mnie i dla ciebie
Doświadczenie całkiem nowe
Bo graliśmy różne role
Ale nie pierwszoplanowe

Refren :

Już za chwilę już za moment
Ktoś tu przyzna wam nagrodę
Dla każdego coś miłego
I dla ciebie i dla niego

Refren :