Na początku było nam
Tak cudownie być sam na sam
Na początku każde z nas
Chciało zawsze mieć dla drugiego czas
Na początku tęsknił gdy
Nie widział mnie ledwie parę chwil
Nie sądziłam nigdy że
Ten początek swój koniec będzie mieć
Refren:
Jakiś czas jedna myśl
tłucze się w mojej głowie
Że on tak zmienił się
To już nie ten sam człowiek
Jakiś czas jedna myśl
Ciągle sen spędza z powiek
Że on tak zmienił się
Ja już nic z tym nie zrobię
Na początku tak już jest
Każdy stara się bo w tym widzi sens
Lecz gdy początek dobry jest
To nie znaczy że koniec będzie też
Refren:
Terminarz wypełniony masz na dzisiaj
I nie ma w nim już miejsca dla mnie
Więc bardzo proszę mnie zapisać
Ja wiele czasu ci nie zajmę
Straciłam go i tak za dużo
Straciłam go już bezpowrotnie
A teraz cisza jest przed burzą
I ktoś tu zaraz pewnie zmoknie
Refren:
W tym cały jest ambaras żeby dwoje chciało na raz
A ja przy tobie czuję się jak zbędny balast
W tym rzeczy sedno leży że nic nie jest jak należy
Już na tobie mi zupełnie nie zależy
Terminarz wypełniony masz na dzisiaj
I nie ma w nim już miejsca dla mnie
Więc bardzo proszę mnie zapisać
Ja wiele czasu ci nie zajmę
Chcę szybko złożyć rezygnację
I dostać medal za cierpliwość
A ciebie proszę o owacje
Gdy tylko znajdę nową miłość
Refren :
Zmieniles adres
Nie wie nikt
W tym miescie
Gdzie cie szukac mam
Wszystko tak nagle
Nie wie nikt
Gdzie jestes
I czy jestes sam
To nie twoja wina
Chciales dobrze ale wyszlo zle
Moglam cie zatrzymac
Nie wiem czemu tak nie stalo sie
Ref.
Samotnosci ze sto lat
(pewnie czeka mnie pewnie czeka mnie)
W towarzystwie moich wad
(ciagle szukam cie ciagle szukam cie)
Bo mój wlasny aniol stróz
(stracil wiare i stracil wiare i)
Za mna nie chce chodzic juz
(nie pomoze mi nie pomoze mi)
To nie jest latwe
Gdy co noc
Poduszka mokra jest od lez
I Bóg mi swiadkiem
Ze co noc
Go pytam jaki to ma sens
Sto lat samotnosci
Jawi sie przede mna jak zly sen
Jakby bylo prosciej
Gdybym tylko odnalazla cie
Ref.
Samotnosci ze sto lat
(pewnie czeka mnie pewnie czeka mnie)
W towarzystwie moich wad
(ciagle szukam cie ciagle szukam cie)
Bo mój wlasny aniol stróz
(wiare stracil i wiare stracil i)
Za mna nie chce chodzic juz
(nie pomoze mi nie pomoze mi)