Ref.:
Nie dbam o jutro wcale
To niepotrzebny stres,
Bo dzisiaj doskonale
Od rana miewam się
Nie dbam o jutro wcale
To nie obchodzi mnie,
Bo jutro będzie jutro
A dzisiaj - dzisiaj jest
Cieszy mnie zaczęty dobrze dzień
I moja głowa w tym, by taki długo był
A jutro może dzień pechowo zacznie się
Co z tego, kiedy ja dobrze się mam?
(I co z tego, kiedy dobrze się mam?)
Ref.
Cieszy mnie zaczęty dobrze dzień
Lecz nie zależy mi, żeby kolejny był udany
Będzie źle - nie przejmę wcale się
I powiem sobie, że:
"Jak się nie ma, co się lubi,
To się lubi, co się ma"
Ref. (2x)
La la la...
Ref. (2x)
Siedzę zanurzona w oceanie wanny
zmywam z siebie Ciebie dotyk Twój poranny
zmywam pocałunki resztą silnej woli
powoli
zmywam z siebie Ciebie to co pozostało
z nocy nieprzespanej gdy do ciała-ciało
zmywam pokolei palców twych odciski
byłeś mi bliski
Ref:
To za toksyczna miłość
bym mogła z nią wytrzymać
to miłość za toksyczna
bym mogła przy niej wytrwać
Siedzę zanurzona w oceanie wanny
zmywam z siebie Ciebie dotyk Twój poranny
zmywam pocałunki resztą silnej woli
powoli
Siedzę zanurzona, choć woda już ostygła
a z moich ramion jak podcięte skrzydła
tylko z moich myśli zmyć nie mogę
na koniec
Ref 2X
uuuuuuuuuuuu
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D2882154%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten2882154')
Dziś głęboko wierzę
Że miłość w eterze
Czasem zdarza się
To spotkało mnie
Jak grom z nieba spadło
Gdy włączyłam radio
Wtedy jego głos
Mój odmienił los
ref.
Od pierwszego usłyszenia
Mam dylemat
Bo z usłyszenia wziął się ten mój stan
Od pierwszego usłyszenia
Mam dylemat
Czy będę z tobą kiedyś sam na sam
Serce mocno wali
Gdy na jego fali
Płynę razem z nim
Co noc mi się śni
W imię mej miłości
Tej częstotliwości
Już nie zmienię bo
Chyba kocham go
ref.
Od pierwszego usłyszenia
Mam dylemat
Bo z usłyszenia wziął się ten mój stan
Od pierwszego usłyszenia
Mam dylemat
Czy będę z tobą kiedyś sam na sam