Może wymagania mam za duże
i skłonności do przesady mam
ale cztery przez dwa lata róże
to za mało - powiedz sam
i naprawdę to nie moja wina
kiedy inny nadskakuje mi
ty nie proponujesz nawet kina
no to może pójdę z nim
Ty jesteś jak ten ogrodnika pies
co sam nie weźmie a drugiemu nie da też
i wiele chcesz nie dając prawie nic
a to doprawdy wcale nie pasuje mi
pa ba rap paj ba la la
Nie zabierasz mnie do restauracji
bo domowy bardziej lubisz wikt
to się z innym spotkam na kolacji
a ty nie bądź na mnie zły
może w tym szaleństwie jest metoda
może twoją zazdrość wzbudzić chcę
żeby potem tobie było szkoda
kiedy ktoś ukradnie mnie
Ty jesteś jak. itd.
ta-ra-da tn ta-da-daj..
ty jesteś jak. itd.
ty jesteś jak. itd.
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D1192412%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten1192412')
Terminarz wypełniony masz na dzisiaj
I nie ma w nim już miejsca dla mnie
Więc bardzo proszę mnie zapisać
Ja wiele czasu ci nie zajmę
Straciłam go i tak za dużo
Straciłam go już bezpowrotnie
A teraz cisza jest przed burzą
I ktoś tu zaraz pewnie zmoknie
Refren:
W tym cały jest ambaras żeby dwoje chciało na raz
A ja przy tobie czuję się jak zbędny balast
W tym rzeczy sedno leży że nic nie jest jak należy
Już na tobie mi zupełnie nie zależy
Terminarz wypełniony masz na dzisiaj
I nie ma w nim już miejsca dla mnie
Więc bardzo proszę mnie zapisać
Ja wiele czasu ci nie zajmę
Chcę szybko złożyć rezygnację
I dostać medal za cierpliwość
A ciebie proszę o owacje
Gdy tylko znajdę nową miłość
Refren :
Kiedy rano przy mnie budzisz się
I widzisz moją twarz taką zupełnie saut?
Makijażu ani śladu
Żadnej szminki tuszu czy podkładu
I nawet jeśli pod oczami cienie mam
To bardzo proszę cię ładnie kłam
I powtarzaj czule bez ustanku,
Że wyglądam pięknie o poranku
Refren:
Kłam ale mów do mnie ładnie
Kłam jak popadnie gdzie popadnie
Kłam ale ładnie do mnie mów
Kłam jak z nut kłam za dwóch
Ale ładnie do mnie mów
Kiedy idąc ze mną po ulicy
Wzrok zaczepisz na innej spódnicy
To zapewniaj z wielkim przekonaniem
Że wyłącznie patrzysz na ubranie
A cała reszta nie interesuje cię
No bo przecież masz tylko mnie
I powtarzaj ciągle do znudzenia,
Że się w tej materii nic nie zmienia