Nie wierzyłaś mi że
On nie zmieni się
I nie zdarzy się cud
Mimo twoich usilnych prób
Nie słuchałaś gdy ja
Mówiłam że znam
Go lepiej niż ty
Że masz dać sobie spokój z nim
ref.
Sama tego chciałaś
Przecież wiedziałaś co brałaś
Sama tego chciałaś
Nie wierzyłaś mi że
On nie zmieni się
A ja wiem to stąd
Bo ten sam popełniłam błąd
Nie słuchałaś gdy ja
Mówiłam że mam
Wiele wspólnego z nim
Po niedawno on ze mną był
ref.
Sama tego chciałaś
Przecież wiedziałaś co brałaś
Sama tego chciałaś
I teraz masz
Czuję że coś nie tak dzieje się
Czuję że coś ukrywa przede mną
Ale ja łatwo nie dam się zwieść
Poznam wnet całą prawdę na pewno
Nic nie uśpi mej czujności
Są powody do zazdrości,
Bo w zeznaniach ciągle gubi się,
Że coś kręci daję głowę
Bo dowody mam rzeczowe więc
Refren:
W kobietę szpiega się zamienię
I dochodzenie przeprowadzę,
Bo mam poważne podejrzenie,
Że przyłapię go na zdradzie
Czuję że coś nie tak dzieje się
Czuję że coś ukrywa przede mną
Ale ja łatwo nie dam się zwieść
Poznam wnet całą prawdę na pewno
Jeśli kogoś ma na boku
To wielkiego doznam szoku
Dookoła wszyscy chyba też
Ale powiem tylko tyle
Mam nadzieję że niewinny jest
Refren :
Na początku było nam
Tak cudownie być sam na sam
Na początku każde z nas
Chciało zawsze mieć dla drugiego czas
Na początku tęsknił gdy
Nie widział mnie ledwie parę chwil
Nie sądziłam nigdy że
Ten początek swój koniec będzie mieć
Refren:
Jakiś czas jedna myśl
tłucze się w mojej głowie
Że on tak zmienił się
To już nie ten sam człowiek
Jakiś czas jedna myśl
Ciągle sen spędza z powiek
Że on tak zmienił się
Ja już nic z tym nie zrobię
Na początku tak już jest
Każdy stara się bo w tym widzi sens
Lecz gdy początek dobry jest
To nie znaczy że koniec będzie też
Refren: