Hej ty kto to jest i co z nim wspólnego masz
Hej ty w niepewności dłużej nie trzymaj nas
Po co wam
Na co wam ta wiedza jaki w tym cel
Rzeczy stan
Taki jest że tylko z nim czuję się
Tak wyjątkowa
Czasami lepiej by coś było tylko dla mnie
Czasami lepiej by się nie dowiedział nikt
Czasami miłość jak grom nagle z nieba spadnie
Dlatego nie powiem wam co mnie łączy z nim
Hej ty kto to jest i skąd się u ciebie wziął
Hej ty powiedz nam nim znowu popełnisz błąd
Po co wam
Na co wam ta wiedza jaki w tym cel
Rzeczy stan
Taki jest że zakochałam się
Tak nieprzytomnie
Czasami lepiej by coś było tylko dla mnie
Czasami lepiej by się nie dowiedział nikt
Czasami miłość jak grom nagle z nieba spadnie
Dlatego nie powiem wam co mnie łączy z nim
Więcej nic nie powiem
Bo jeszcze ktoś spróbuje ściągnąć mnie na ziemię
Więcej nic nie powiem
Bo lepiej zostać w 7 niebie
Tam gdzie mamy tylko siebie on i ja
Co powiesz gdy zapadnie zmierzch
Wyjawisz mi to co od dawna wiem,
że dla mnie Ty dla Ciebie Ja
Mów o tym lecz najciszej jak się da...
Refren.
Ciszej mów do mnie ciszej
jak najciszej...
By nie usłyszał nikt (by nie usłyszał nikt)
Oooo...
Niech tylko ja usłyszę (niech usłyszę)
Co chcesz powiedzieć mi (powiedzieć mi)
Oooo...
Jak najciszej do mnie mów,
by nikt inny twoich słów
nie usłyszał poza mną...
Albo lepiej nie mów nic
nie potrzebne słowa gdy
słyszę serca Twego ton.
Czy powiesz mi,
co spotka Nas nim blady świt
przysłoni setki gwiazd...
tak wiele bym dziś mogla dać
by chwila ta na zawsze mogła trwać...
Refren.
Ciszej mów do mnie ciszej
jak najciszej...
By nie usłyszał nikt (by nie usłyszał nikt)
Oooo...
Niech tylko ja usłyszę (niech usłyszę)
Co chcesz powiedzieć mi (powiedzieć mi)
Oooo...
Jak najciszej do mnie mów (jak najciszej)
by nikt inny twoich słów (by nikt inny)
nie usłyszał poza mną... (nie usłyszał)
Oooo...
Albo lepiej nie mów nic (lepiej nie mów)
nie potrzebne słowa gdy (niepotrzebne)
słyszę serca Twego ton. (słyszę serca Twego ton)
Jak najciszej do mnie mów...
Jak najciszej... jak najciszej... jak najciszej...
Dziś głęboko wierzę
Że miłość w eterze
Czasem zdarza się
To spotkało mnie
Jak grom z nieba spadło
Gdy włączyłam radio
Wtedy jego głos
Mój odmienił los
ref.
Od pierwszego usłyszenia
Mam dylemat
Bo z usłyszenia wziął się ten mój stan
Od pierwszego usłyszenia
Mam dylemat
Czy będę z tobą kiedyś sam na sam
Serce mocno wali
Gdy na jego fali
Płynę razem z nim
Co noc mi się śni
W imię mej miłości
Tej częstotliwości
Już nie zmienię bo
Chyba kocham go
ref.
Od pierwszego usłyszenia
Mam dylemat
Bo z usłyszenia wziął się ten mój stan
Od pierwszego usłyszenia
Mam dylemat
Czy będę z tobą kiedyś sam na sam